Morsowanie - cz.1: Początki

Krótkie wprowadzenie do tematu zimowych kąpieli w lodowatej wodzie :)

Początki są zawsze trudne...?

To chyba nie do końca tak jest - tzn. nie jest to uniwersalną zasadą. Oczywiście, na początku są pewne trudności - ale wcale to nie znaczy, że te trudności później znikają. Być może później po prostu nie zwracamy uwagi na te trudności ;) W przypadku morsowania, jedyną kluczową trudnością która niewątpliwie jest - to nasza psychika. Jednak jest gdzieś tam z tyłu głowy zakorzeniona myśl, że zimą wchodzić do jeziora to jednak nie jest takie do końca normalne i wykształcony mamy jakiś taki nawyk, że bronimy się przed tym. Przypuszczam, że to kwestia trochę kulturowa i trochę wina naszego wychowania. Gdy byliśmy mali to nasi rodzice na nas "chuchali" i stawali na rzęsach, żeby było nam ciepło, żebyśmy byli bezpieczni itd. Dorastając w takich czy innych standardach, przyjmujemy to jako normalność. Są jednak kultury w których kąpiel w przeręblu nie jest czymś egzotycznym i nienormalnym :) Ale dobra... bo odbiegamy od tematu ;)

Gdy już nam zacznie świtać po głowie myśl o spróbowaniu zimnych kąpieli - najpierw musimy do tego przekonać swoją głowę. Gdy już głowę przekonamy - wystarczy, że ona przekona do tego ciało. Znam ludzi którzy próbowali morsowania będąc nie do końca przekonani - bez tego wewnętrznego przekonania, że chcą. Przygoda szybko się skończyła. W takich sytuacjach zrezygnowanie przychodzi bardzo szybko. Wejście do tak zimnej wody wywołuje w ciele dość intensywne odczucia. Jeżeli nie jesteśmy przekonanie co do tego co robimy, jeżeli nie jesteśmy świadomi tego, że nasz organizm będzie reagował zdecydowanie i szybko - łatwo jest wtedy odpuścić i po prostu spanikować. Dlatego podkreślam, najistotniejsza w tym wszystkim jest głowa - optymistyczne pogodne nastawienie, zdecydowanie i konkretne podejście - "tak, wiem czego chcę".

Morsowanie

Morsowanie a nasze zdrowie

To zagadnienie to tak naprawdę dwa wątki. Pierwszy wątek to kwestia naszego obecnego stanu zdrowia i ewentualne przeciwwskazania do rozpoczęcia przygody z morsowaniem. Wątek drugi, to pro-zdrowotne działanie lodowatych kąpieli. W jednym jak i drugim przypadku sytuacja jest dość niejednoznaczna i ciężko tu mówić o jakichś ogólnie przyjętych normach.

Jeżeli chodzi o przeciwwskazania - na pewno przed wejściem do lodowatej wody powinniśmy zasięgnąć porady lekarza w sytuacji gdy mamy stwierdzoną (lub podejrzenie!) chorobę kardiologiczną, układu krwionośnego, infekcje dróg oddechowych, infekcje skórne, zaburzenia psychiczne lub inne choroby przewlekłe (w tym ograniczające naszą mobilność i ruchomość). Innymi słowy - jeżeli jesteśmy zdrowi i czujemy się zdrowo - OK. Jeżeli cokolwiek nam dolega lub po prostu nie czujemy się na 100% komfortowo - zasięgnijcie porady lekarza, jak będzie trzeba to zróbcie podstawowe badania. Jeżeli chodzi o morsowanie dzieci - uważam, że niezależnie od ich stanu zdrowia warto o tym porozmawiać z waszym pediatrą lub lekarzem rodzinnym. Dorośli - cóż, każdy ma prawo do decydowania o sobie samym i zrobi jak chce. To co ja mogę zasugerować i polecić - to rozwaga. Jak ktoś w rodzinie, blisko spokrewniony, ma nadciśnienie/niedociśnienie lub przeszedł zawał/udar - bezwzględna konsultacja z kardiologiem zanim wejdziecie do wody! Na cokolwiek chorujecie? Konsultacja z lekarzem. Nadwaga? Konsultacja z lekarzem - to ze względu na różne stany chorobowe które mogą was dotyczyć a o nich nie wiecie.

Działanie pro-zdrowotne lodowatych kąpieli to temat dość szeroki. Nie ma tutaj sensu rozpisywać się nad każdym z możliwych scenariuszy i nad każdym możliwym działaniem tego typu "zabiegów" :) Dużo tu na przykład zależy od "jakości" naszego morsowania. Niedbale wykonana rozgrzewka przed lub po kąpieli i możemy się wyziębić - w rezultacie kończąc z przeziębieniem, jakimś stanem zapalnym lub infekcją. Jeżeli natomiast dbamy o to by nasze kąpiele były takie jak powinny - okaże się, że nasza odporność będzie rosła a wszelkie choróbska będą nas omijać gdy sezon "grypowy" będzie w pełni :) Dzieje się tak, ponieważ podczas morsowania nasz organizm doznaje swego rodzaju szoku - nasz układ odpornościowy dostaje z każdej strony bodziec, że jest "zagrożony". Błyskawiczny wyrzut katecholamin do krwi sprawia, że czujemy się pobudzeniu (ta ekscytacja spowodowana adrenalinką :)) - tętno bardzo szybko rośnie, oddech świruje. Jednocześnie odczuwamy spokój i zrelaksowanie - robi się przyjemnie. Endorfiny krążą we krwi. Z biegiem czasu odporność naszego organizmu jest już "wyszkolona", i cały czas jest na nieco wyższym poziomie niżeli u osób nie morsujących.

"Dobra, dobra... ale to znaczy, że już nie będę chorował?" Nie. Ale jeżeli już przyjdzie nam załapać przeziębienie, to będziemy je przechodzić dużo łagodniej i krócej niżeli dotychczas. Więcej o kwestiach zdrowotnych lodowatych kąpieli: w internetach ;)

Co będzie potrzebne?

Lista wyposażenia zalecanego jest krótka: ręcznik, wygodne ubranie (raczej sportowe), czapka i rękawiczki, termos lub kubek termoaktywny (gorący napój, herbata)

Wyposażenie opcjonalne: rękawiczki, buty do wchodzenia do wody

Przed wejściem do wody...

Jemy dość lekko - godzinę lub dwie przed kąpielą. Musimy być wypoczęci i zrelaksowani. Dzień przed oraz w dniu kąpieli nie pijemy alkoholu. Wejście do wody na kaca może i jest orzeźwiające ... ale nie koniecznie bezpieczne. Krew jest rzadsza przez co jej obieg w żyłach wygląda nieco inaczej niż zwykle. W przypadku nagłego wzrostu ciśnienia również może zareagować inaczej niż zwykle. Poza tym, na kacu nasz organizm jest mocno osłabiony i o relaksie za bardzo nie możemy tu mówić. Nie używamy również alkoholu żeby się "rozgrzać".

Jak i kiedy rozpocząć przygodę z morsowaniem?

Skomentuj
Komentarze
  • Brak komentarzy

Najnowszy odcinek VLOG'a

Żywność z plastiku? [VLOG 10 - Pomidorki po 2 miesiącach leżakowania] UltraFAZA.pl

Opublikowano: 2018-08-21 09:22:19

UltraFAZA na YouTube - Subskrybuj